mojadzialka.pl

 
 

DOBRYMI POMYSLAMI WYLOZONA JEST DROGA DO PIEKLA...

 

trudno ale zdanie jest tylko takie i nie ma szans aby sie zmieniło

dzisiejsza polska to sama swołocz
ubeckie na
ćpane szmaty i czubkoburactwo...

 
 

Odrazu chce uprzedzic ze strona ta ma charakter dosc specyficzny i nie musi byc podobna do innych. Nie zmuszam nikogo do odwiedzania mojej strony internetowej bo raczej pisze swoje mysli na sluch aniz apeluje tu do czyjegos wzroku czy umyslu.

Takze po tym uprzedzeniu nie wymaga to zadnej krytyki badz by sie podobalo czy nie to komu o czym bede tu pisal.

Otoz sama nazwa mojadzialka.pl jakos sie przeksztalca u mnie do mysli o dzialce czyli parceli J w calosci RP i jej Historji.

Tak wlasciwie od czasow dawnych zaczely sie ksztaltowac Panstwa dzis nam wrzystkim znane. Najperw od malych dzialek pliemionnych chronionych czujnie malymi rodzinami. Potem po ile sie udawalo innym wyniszczyc „konkurentow-konkubentow” te dzialki sie poszerzaly wskutek wojennego lupu wraz z babsko-zenska plcia ktora sluzyla dla uciechy najpierw a potem do gotowania, sprzatania no i co wazne do pomnozenia sie. Mnozylo sie to roznie az poki jakos sie uksztaltowalo jednojezycznie i „jednonarodowo” J

Nie bede narazie tu wspominal o tych wedrowkach w rozne strony tam i z powrotem wskutek czego sie stawaly te osoby z jednego z rodu niepodobne jeden na drugiego i zroznicowaly sie i wreszcie calkiem te wymowy jezyczne nie do Poznania jak siem mowi J

Takze widzac te roznicy w podobiznach i kolorach skory a na dodatek wskutek niemozliwosci sie dogadac przez ota mieszanine jezykowa zaczynali sie bic jeden z drugim na smierc jak z prawdziwymi wrogami chociaz czesto wiazlo rodzinne im bylo bardzo blizkie ale wtedy o tym nie pisaly jeszcze gazety bo niestety gazet samych jeszcze nie bylo. No a Narod jak to wrzyscy wiemy ufa gazetom najpierw a potym tylko sie zastanawia. Bo na tym wlasnie polega brak wlasnego umyslu J

Chce tu zwrocic uwage przypomnieniem o dziejach na tej megadzialce nie tak dawnych. A wlasnie o niektorych wydarzeniach w wieku dwudziestym.

Po Rewolucji w Rosji w roku 1917 po ktorej zaszla zmiana wlady w tym olbrzymim kraju, doszlo rowniez do wydarzen rewolucyjnych w Europie. W Austrji padla jedna z najwiekszych europejskich monarchij. Niemcy tez sie nie obeszly bez wiekszych zamieszen.

Wrzystko to dalo drobniejszym uzaleznionym panstwam w tym Polsce walczyc o uzyskanie niepodleglosci i samodzielnosci.

Z czym w roku 1919 powstala RP. Dalej zaszla zacieta walka juz z bolszewikami ZSRR ktorzy zechcialy zatrzymac sobie jednak wladze nad czescia Europy. Chociaz hasla padaly przy dojsciu do wladzy calkiem inne. Malo kto sie nad takim „drobnym” szczegolem sie zastanawia. „Bo to oczywiste” J powie prawie kazdy. Tak, ale czy ty jestes w stanie to jakos sobie samodzielnie uswiadomic w jaki to sposob sie odbywalo ? Pewien ze nie sa tego w stanie. Znaczy ze w sposob prymitywny tak. Ale nie wiecej.

Wrzyscy wiemy o Pilsudskim. Ale ze to prawie jedna osoba dala sobie rade z takim olbrzymem jak wojsko sowieckie to malo rozumiemy. Chce tylko zwrocic uwage ze czsem od jednej osoby ktora potrafi skutecznie przeciwstawic sile nawet mniejsza przeciwnikowi, zalezy los calego kraju. Bo Pilsudski byl jedynym znanym strategiem polskim w wieku dwudziestym. Niestety jedynym.

Takich u niemcow i rosjan nie brakowalo. Absolutnie tak samo wyglada to i na dzien dzisiejszy. To znaczy ze jestescie „bez Pilsudskiego” bez osoby podobnej mocy i wiedzy osoby.

A sasiedzi wasi maja takich jak wy mowicie „wbrud” albo jeszcze bardziej po buracku „multom” ...

Przed druga wojna swiatowa sprawy finansowe szly u polakow nie najgorzej. O tym swiadczy budownictwo zwane „miedzywojennym”, ktore na te czase bylo dosc szykowne i wysokich standartow europejskich.

Do modernizacji wojska niestety nie doszlo. Konikiem i szabelka witaly polskie zolnierze niemieckie i radzieckie czolgi.

Jasne ze taka „polityka” zaniedbania uzbrojenia wojska wlasnego konczy sie jaknajgorzej. CHYBA – mialo sie na MYSLI ze „jakos to bedzie”. Inaczej mowiac miala istniec polityka w latach 30-h dwudziestego wieku w stosunku do sasiadow typu kolobrocianistycznej. Ukrytej oczwiscie i do dzis nieujawnionej nawet z tego z powodu ze niema ni tych kto to „modernizowal” w taki sposob, niema tez dokumentow stwierdzajacych to o czym wspominam. Ale dla mnie to rzecz oczywista.

Jasne ze niemiec nie byl dla polaka nigdy przyjacielem. Rosjanin tym bardziej.

Zmiana wladzy w Niemczech w polowie lat 30-h z gwaltownie rosnacym rozwojem techniki wojskowej nie byly az taka tajemnica. Represje w ZSRR tez wywiadom byly znane.

Wrzystko to wskazywalo na napiecie miedzynarodowe. Polska zas sobie swietowala biciem monety srebrnej wlasnej.

Kiedy doszlo do 1 wrzesnia 1939 roku Poska poprostu zostala jakby zaskoczona z obu bokow.

Pytanie brzmi: po co w tym kraju istnial wywiad ? Czym sie zajmowal ? A jak sie zajmowal poprawnie to dokad poszla ta informacja o mozliwosci napadu ? A jak poszla „totad dokad trzeba” to co zrobili Ci z ta informacja ?

To juz zostanie tajemnica nazawsze. Ale wiem jedno. Ze nic wlasciwego nie robili. Policja i tajniacy sie przebrali po cywilu i poszli sobi do najblizczych lokali „na piwo”..

A co z wojskiem ? A z wojskiem staly sie prawdziwe cuda.

Otoz co sie dzialo z wojskiem polskim po 1 wrzesnia 1939 roku ? Wersje sa rozne. Jedna jest taka. Ze wiekszosc wojska ruszyla na wshod Polski odchodzac od przeciwnika w ktorym wypadku to byly niemcy. W tym samym czasie zaczela sie nagla inwazja wojsk ZSRR ze wshodu na teren RP. Znamy tu glownie Westerplatte. Oczywiscie hold poleglym bohaterom. Nie byly zbyt licznych starc i bitew. Bo nie bylo czym bic sie z dobrze uzbrojonymi niemcami.

Natomiast po marszu na wshod kraju otrzymany zostal rozkaz aby „z rosjanami nie walczyc”.

Tylko tym mozna wyjasnic ta wlasciwie sytuacje w ktorej sie znalazla wiekszosc wojska polskiego. Ze prawie bez walk sama sie poddala w rece rosjana.

Teraz prosze o uwage.

Wymordowany zostal caly prawie kwiat umyslu polskiego. Ponad dwadziescia tysiecy Oficerow RP zostali zamordowani jak jeden. Prosze sie zastanowic nad tym. Wybiano bylo wylacznie oficerow polskich, absolutna wiekszosc z ktorych byla pochodzenia szlacheckiego.

Potem to wrszyscy znamy byli : profesura we Lwowie, w Krakowie, no i wreszcie powstaniem Warszawskim sie skonczylo z „niespokojna polska szlachta” J

Mord profesorow – niemcy. Niszczenie Warszawy jako centrum umyslu RP – niemcy wraz z rosjanami. Teraz wrzyscy wiedza, ze rosjanie sprowokowali powstanie swoim zblizeniem. Mysle ze nie tylko J Stali obok Warszawy partrzac sie na to jak ta plonie w ogniu.

Znaczy juz mamy tu co nieco do zastanowiania sie. Nad w jakims stopniu wspolpraca.

Nie jest tajemnica wspolna defilada wojsk niemieckich z radzieckimi na wschodzie Polski.

Z Katynia sytuacja jest wlasnie taka ze:

Zabijali bez watpienia rosjanie.

Chociaz sa dwie wersje „robocze”.

  1. Niemcy po wkroczeniu do Katynia i odkopania resztkow pomordowanych, zrobili ekshumacje po ktorej stwierdzili ze sprawa to ZSRR. Oczywiscie bylo to na ich korzysc. Bo informacja byla podana na miedzynarodowy rozglos. Zrobiono to bylo w celach reklamy aby zmniejszyc sobie wrogow. Z checia odwolania otwarcia miedzynarodowego frontu przeciw Niemiec.
  2. Rosjanie po ukonczeniu drugiej wojny swiatowej stwierdzili ze mord polskich oficerow to sprawa niemcow. Tu nie trzeba chyba wyjasniac.

Ale powiem wam to czego nigdzie sie nie dotyczytacie. Mord Katynia jest spawa obydwu znanych nam sprawcow. To znaczy: kiedy niemcy mowili ze to sprawa rak rosjan to nie klamali. I najciekawsze polega w tym, ze kiedy rosjanie mowili ze to sprawa niemcow to tez nie klamali.

Czemy ? Bo w 1940 roku rosjanie mordowali polakow na rozkaz niemcow.

Nieprawdopodobne ? A wspolny rozbior Polski w 1939 ? A wiele i wiele innych swiadectw wspolpracy w latach 30-h czego wynikiem jest mord Stalinem wlasnego narodu ? Na ten temat ostatnie dwadziescia lat w Rosji okazalo sie wiele ksiazek. Szkoda ze malymi nakladami i sa malodostepne.

Ja nie ksiazke tu pisze niestety. Tylko maly historyczny esay.

Wlasciwie to kazdy doswiadczony polski historyk mial by cos okreslic na ksztalt tego kto kim byl dla Polski. Przynajmnie ostatnie kikaset lat.

Niestety nic sie nie zmienia. Watki historji sie kreca. Jednakowo. Tylko opakowania sa zawsze inne.

Dalej to dopisze J

slabo sie pisze w takim spoleczenstwie

no coz..

- slabo sie spisuje ten "historyk"..he-he..
-mozliwie.

Co to wlasciwie jest ta dzisiejsza Polska?

KRAJ - KTORY UTKNAL WE WLASNEJ DUPIE...

kazdy z was bedzie to rozumowal po swojemu, ale tak czy owak kazdy z was dojdzie do takiego ze wyniku. wczesniej czy pozniej.